Zamówiłam szary sztruks- miała być przecież szara myszka. No ale przyszedł czarny- choć Pani twierdzi że jest grafitowy.... Nie będę się kłócić, uszyłam z tego co przyszło. Wzór zobaczyłam w pierwszym wydaniu
Mollie Potrafi no i wiedziałam, że muszę taką uszyć. Wcześniej jakoś za ciuszki się nie brałam, jakoś mnie te wykroje przerastały (poza kilkoma parami spodni dla młodego :-).
Większy problem miałam z przymiarkami... Mój syn, wiadomo powiedział że tego na pewno nie ubierze :-) Więc sukienka czeka na swoją premierę, aż odwiedzimy znajomych którzy mają córkę w rozmiarze sukienki :-) Bo uszyta jest na 104. Może być noszona dwustronnie. Pozdrawiam i czekam na wasze opinie:-)